Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
dokowski napisał:
Lubię definiować, lubię pomagać - łączę przyjemne z pożytecznym - czy to nie dość, żeby czasem oddać się "akademickim pierdołom"?
Ależ, (jak już pisałem powyżej) to jest "jor czojs"
A mnie (jak już pisałem powyżej) - szkoda na to czasu.
Pozdrawiam !
wu wei / non serviam
Bogowie to stworzone przez ludzkie kultury obiekty kultu, stworzone w celu zaspokojenia ludzkiej potrzeby zrozumienia świata, charakteryzujące niezwykłą, potężną mocą, której skutki dotykają wierzących w nich ludzi. Bogowie są personifikcją otaczającej ludzi natury.
Kult to szczególna relacja(związek uczuciowo-kulturowy) z konkretnym bogiem/bogami charakteryzujący się rytualizacją.
Religia to mniej lub bardziej zinstytucjonalizowana forma kultu konkretnych bogów, posiadająca doktrynę, uznawaną przez wielu wierzących(tj. wiernych).
Religijność, to potrzeba wiary w bogów i religii.
Duchowość to potrzeba czegoś więcej niż materialne elementy niezbędne do przeżycia.
Mateusz Burzawa napisał:
Bogowie to stworzone przez ludzkie kultury obiekty kultu, stworzone w celu zaspokojenia ludzkiej potrzeby zrozumienia świata, charakteryzujące niezwykłą, potężną mocą, której skutki dotykają wierzących w nich ludzi. Bogowie są personifikcją otaczającej ludzi natury.
Upewnię się, czy traktować to jako definicję: Czy każdy Bóg jest personifikacją natury? Czy każdy Bóg został stworzony przez ludzką kulturę? Czy każdy Bóg ma niezwykłą, potężną moc? Czy skutki dotykające wierzących są mierzalne, tak aby moc tego dotyku mogła być zmierzona metodami fizycznymi?
Na początek proponuję usunąć z tej definicji opis ludzkich potrzeb, gdyż metoda introwersji nie nadaje się do definiowania pojęć.
dokowski napisał:
Mateusz Burzawa napisał:
Bogowie to stworzone przez ludzkie kultury obiekty kultu, stworzone w celu zaspokojenia ludzkiej potrzeby zrozumienia świata, charakteryzujące niezwykłą, potężną mocą, której skutki dotykają wierzących w nich ludzi. Bogowie są personifikcją otaczającej ludzi natury.Upewnię się, czy traktować to jako definicję: Czy każdy Bóg jest personifikacją natury? Czy każdy Bóg został stworzony przez ludzką kulturę? Czy każdy Bóg ma niezwykłą, potężną moc? Czy skutki dotykające wierzących są mierzalne, tak aby moc tego dotyku mogła być zmierzona metodami fizycznymi?
Na początek proponuję usunąć z tej definicji opis ludzkich potrzeb, gdyż metoda introwersji nie nadaje się do definiowania pojęć.
Każdy bóg był był u swej genezy personifikacją jakiegoś elementu natury/środowiska i był personifikacją owej natury. Później owy obraz bogów ulegał trancendentalizacji. Zwłaszcza w monoteiźmie. Nie znam sytuacji by bogowie nie byli związaNI Z KULTURĄ. Bogowie mają moc dlatego są bogami. Czy można zmierzyć skutki religijności fizycznie. Tak To zadanie głównie dla psychologów i socjologów. Jak usunąć ludzkie potrzeby z definicji czegoś co je zaspokaja?
Mateusz Burzawa napisał:
Czy można zmierzyć skutki religijności fizycznie. Tak To zadanie głównie dla psychologów i socjologów. Jak usunąć ludzkie potrzeby z definicji czegoś co je zaspokaja?
Co psychologowie mają mierzyć? Czy będzie to jakiś fizyczny miernik siły uczuć zlokalizowanych w mózgu? A może jakaś introspekcja, jakiś wywiad lub ankieta, jak wierni oceniają swoje uczucia religijne?
Podobne wątpliwości mam do ludzkich potrzeb. Jedni wierzą, jak Ty, że religia zaspokaja potrzeby poznawcze, inni wierzą, że religia zaspokaja atawistyczną potrzebę posiadania dominującego praszympansa jako władcy absolutnego, a jeszcze inni wierzą, że chodzi o potrzebę transcendencji. Jak chcesz się dowiedzieć, którą potrzebę dany religijny zaspokaja, gdy słucha mszy, modli się lub spowiada? Jak bez użycia introwersji zbadać, która to potrzeba?
Zauważ, że pracuję nad Twoją definicją, a jeszcze nawet się nie wypowiedziałem, czy mi się ona podoba. Na razie próbuje zrobić z niej coś, co by z grubsza formalnie przypominało definicję. Gdy to się uda, zastanowię się, czy może to być dobra definicja. Zaproponuje więc po tej krótkiej dyskusji takie sformułowanie:
"Bogowie to stworzone przez ludzkie kultury obiekty kultu, będące personifikcją otaczającej ludzi natury, charakteryzujące się niezwykłą potężną mocą, której skutki mogą być zmierzone podczas badania mózgu wierzących w nich ludzi".
Wciąż pozostaje aktualne pytanie, czy wszyscy Bogowie są personifikacją? Czy wykluczymy z tej definicji wszystkie zwierzęta tzw. święte, które nie są żadną personifikacją, ale są czczone jako bóstwa np. w Indiach?
Czy Bóg musi być tworem kultury ludzkiej? Czy wykluczymy świętą górę czczoną jako bóstwo? Budzi jeszcze moją wątpliwość sformułowanie "obiekt kultu". Takie sformułowanie sugeruje, że ograniczasz swoją definicję do czegoś w rodzaju pomników, malowideł... w najszerszym ujęciu do materialnych obiektów wykonanych w ramach jednej z kultur ludzkiej cywilizacji. A co powiesz na Boga wyobrażonego?
Wyobraź sobie, że wierzę w Boga, który jest stworzonym przez ludzi w przyszłości superkomputerem, który ma tak wielką moc, że potrafił zrobić pętlę w czasie i na nowo stworzyć Wszechświat, żeby ludzie zrobili go jeszcze potężniejszym. Jestem Papieżem sekty wyznawców Wszechmogącego Komputera.
Moim zdaniem trudno będzie ułożyć dobrą definicję Boga w oparciu o jego genezę, dużo łatwiej i moim zdaniem precyzyjniej jest podać coś w rodzaju definicji aksjomatycznej.
Nawet transcendentyny bóg jest personifikacją gdyż obdażamy go jakimiś ludzkimi przedmiotami np.uczuciami czy zdolnością myslenia, ityligencji itd. Podobnie jest z świętymi zwierzętami czy roslinami ktore mogą się odwdzięczyć lub ukarać wiernych za ich postępowanie np. złamanie tabu. Święte zwierzęta są bardzo spersonifikowane w mitologii. A są czcone za to co zrobiły w czasach mitycznych.
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media